niedziela, 20 lutego 2011

Prawie pierwszy

Może to nie jest arcydzieło i może wcale nie pierwsze ( pierwsza była deseczka, która nie ujrzała światła dziennego) , no i może nie do końca wygląda tak jak powinno, ale i tak pokarzę. Cóż, człowiek uczy się na błędach i ja je właściwie widzę, ale może ktoś bardziej znający się na rzeczy coś mi więcej doradzi. 
Oto stojak na noże, podprowadzony z kuchni mamy ;-)

I jeszcze jedna kartka dla Nadii, ta którą wręczyło moje dziecko. Przeraźliwie różowa i słodka, ale właśnie taką zażyczyła sobie Karolka. Zdjęcie kiepskie, robione na szybko tuż przed wyjściem.
Miłej niedzieli :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję :-)