Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2013

Wszyscy mają.... mam i ja

Witajcie niedzielnie. Ech wiosna wcale nie przyszła - moje oskrzela mnie zawiodły. Ale wlasnie wracam do życia, spędzilam na zwolnieniu dwa tygodnie, choć kilku dni nawet nie pamiętam.
Wszędzie piękne jajka, a u mnie skromnie - jedno i nawet nie piękne. Miało być drugie w bratki, ale zostalo pożarte przez lakier ;).

Buziaki i oby wiosna w końcu przyszla :)

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Świąteczna produkcja

Trochę różności ze świątecznego leniuchowania ;-)



I jeszcze świecznik
Buziaki dyngusowe :-)

wtorek, 19 kwietnia 2011

Coś jednak robię

Żeby nie było, że tak całkiem nic ;-) Humor po chwilowym zwątpieniu w celowość przemijania już mi powrócił, zdrowie też, więc coś sobie dłubię. 
Na początek szafeczka na klucze. Ciągłe poszukiwania kluczy mnie wykańczały, przez złośliwość losu zawsze były w innej kieszeni, innej torebce lub innej półce. A teraz wiszą sobie w przedpokoju w szafeczce, z której o dziwo jestem zadowolona. Może ze zdjęcia nie powala urodą, ale mój ciemny przedpokój nie pozwala na lepsze foty.
  A teraz jeszcze karteczki. 
Skoro wszyscy robią kartki schodkowe - to ja też ;-) i muszę się pochwalić, pierwszy raz sama coś kolorowałam. Metodą mocno chałupniczą, bo tym co było pod ręką, czyli podprowadzonymi Karoli żelopisami. Ale efekt chyba nie najgorszy. 
Druga to ślubna kopertówka, w kolorach niekoniecznie tradycyjnych.

Miłego popołudnia wszystkim życzę :-)

środa, 30 marca 2011

Zegar

Taka odskocznia od pisanek i kurczaków. Miał być kuchenny, ale jak Karola go zobaczyła koniecznie musiała go mieć w swoim pokoju. I nie ważne, że jeszcze się nie zna na zegarku, a takim bez cyfr to już na pewno.
Miłego dnia, a ja uciekam walczyć o swoją podyplomówkę w PUPie

wtorek, 22 marca 2011

kilka ...

...zaległości. Moje oczy w końcu wróciły do normy, więc ja wróciłam do dłubania ;-)
na początek dwie kartki8, oczywiście wielkanocne.
A teraz kolejne zmagania z decu. Biało-pistacjowe pudło w owieczki i kwiatowy chustecznik.
To wciąż jeszcze nie to co chciałabym uzyskać, ale uparcie ćwiczę dalej.

Pozdrawiam słonecznie, Ania

niedziela, 6 marca 2011

Po dwa :-)

Jakoś tak ostatnio wychodzi, że robię wszystko parami :-)
Najpierw dwie kopertówki - pierwsza poważna w brązach, drugie mniej poważna w kolorach.

I jeszcze dwa pudła - takie moje mozolne ćwiczenia w decoupage. duże znalazło już zastosowanie i przechowuje moje kwiatuchy, a małe na razie czeka na swoją kolej.

A na koniec moje dziecko w wersji Indiańskiej :-) Z poświęceniem pocięłam własne portki, żeby jej to ubranko uszyć, w końcu nie często można od niej usłyszeć, że " nie chce być królewną"

Miłej niedzieli, a ja biegnę do garów zanim mi się obiad przypali

niedziela, 20 lutego 2011

Prawie pierwszy

Może to nie jest arcydzieło i może wcale nie pierwsze ( pierwsza była deseczka, która nie ujrzała światła dziennego) , no i może nie do końca wygląda tak jak powinno, ale i tak pokarzę. Cóż, człowiek uczy się na błędach i ja je właściwie widzę, ale może ktoś bardziej znający się na rzeczy coś mi więcej doradzi. 
Oto stojak na noże, podprowadzony z kuchni mamy ;-)

I jeszcze jedna kartka dla Nadii, ta którą wręczyło moje dziecko. Przeraźliwie różowa i słodka, ale właśnie taką zażyczyła sobie Karolka. Zdjęcie kiepskie, robione na szybko tuż przed wyjściem.
Miłej niedzieli :-)