Jestem stworzeniem ciepłolubnych i temperatura poniżej -10 jest dla mnie nie do przyjęcia. A co dopiero - 32! Tyle miałam dwa dni temu. I te wszystkie swetry, szale, płaszcze, przy moich rozmiarach, ważą chyba więcej niż ja sama. Oby do wiosny...
Dziś znowu nie mam nic "materialnego" do pokazania, a jedynie to co można zobaczyć na monitorze. Na początek Nadusia - śliczne maleństwo :-)
Zdjęcie bezczelnie ukradłam z Facebooka naszej wspólnej znajomej ( o ile można mówić o znajomych dwulatki). Było tak śliczne, że ciotka nie mogła się oprzeć dopadnięciu myszki i stworzeniu własnej wersji :-P
A na koniec jeszcze zaproszenie. Szykuje się świetna impreza, o tu
Mnie tam co prawda nie będzie, w końcu jestem kobitka z pólnocy, nie południa, ale będzie za to wiele twórczych osoób :-)
Miłej niedzieli i oby wiosna była blisko :-)


ale Anulka ja Cię bardzo serdecznie zapraszam,tym bardziej,że....
OdpowiedzUsuń:)
wiesz co:)
Brawo siostra, świetny blog, może potrzebujesz menagera ?
OdpowiedzUsuń