Wczoraj wybrałyśmy się na poszukiwania polnych kwiatków. Pogoda byłe idealna
Znalazłyśmy kupę śmieci, suchych badyli i parę samotnych chabrów
Dziecko stoczyło zaciętą walkę
Ale wygrało ;-)
Wdrapało się na kilka dzrew i spacyfikowało "piaskową górkę"
A do domu wróciłyśmy po śladach
Niestety wieczór nie był już tak miły. Dzisiejszy poranek też nie najlepiej się zaczął, ale to nic - damy radę.
Miłego świętowania, Ania
przepiękne zdjęcia wycieczka udana:)
OdpowiedzUsuń