Dziś "moje" dzieciaki zamiast matematyki miały lekcję klejenia, wycinania a przede wszystkim porządną lekcję tolerancji, współczucia i zrozumienia. Jakiś czas temu wspomnialam im o "marzycielskiej poczcie. Na początku dość sceptycznie do tego podeszły, ale dziś gdy opowiedzialam im o ich rówieśniczce Kasi, ich entuzjazm i szczerość sprawiły, że poczułam się z nich dumna :) Wszystkie dzielnie pracowały.
Dawid zastanawiał się jakim cudem dopasować papier do kartki
Martę hipnotyzowaly zygzaki z Fresh Look
Piotruś zawzięcie wycinał
Wiola szyfrowała napisy do wycinania z Crafty Moly
A Daria z Małgosią kleiły Pastelową Rapsodię.
A tu już cala zadowolona z pracy gromadka.
Treści listów Wam nie pokażę, ale wieszcie mi, że dzieci pisały je szczerzej niż nie jeden dorosły.
Kasiu, przesyłka już do Ciebie jedzie. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z tego co w niej znajdziesz :*
Ale super masz Dzieciaki :)
OdpowiedzUsuńBrawa dla gromadki!!!
OdpowiedzUsuń