W każdy piątek zastanawiam się gdzie podziały się poprzednie cztery dni. Praca, dziecko, dom, praca. Ale dzisiejszy poranek był mój, mój i Klary. I niechby wszyscy coś chcieli, niechby gary wypadały ze zlewu a na podłodze była wywrotka piachu, ja cięłam, kleiłam i szarpałam. Dopadłam już wszystkie arkusze nowej kolekcji i nie potrafię już powiedzieć, który to mój ulubiony. Bo może to nieskromne, ale jestem z Klary dumna, bo jest taka jaką ją wymyśliłam :)
Dziś pokarzę trojeczki, proste, skromne i niemal takie same.
To na tyle samotności z papierami na biurku, pora do pracy - matematyka czeka.
Buziole i miłego weekendu, Ania
śliczne trojaczki ! papiery są naprawdę cudowne !
OdpowiedzUsuńale ładne:) ja tez chce umiec rozetki :)
OdpowiedzUsuńPodobają mi się wydzieranki, nic na to nie poradzę, ale robią na mnie duuuże wrażenie :)
OdpowiedzUsuńKarteczki klimatyczne, a u mnie papiery nadal całe:-).
OdpowiedzUsuńBardzo fakne karteczki, bardzo mi sie podoba zestaw zielono szary :) super:)
OdpowiedzUsuńfantastyczne!
OdpowiedzUsuńWitam Panią,
OdpowiedzUsuńjestem pod wrażeniem Pani prac chciałabym zaproponować Pani współprace z moją Galerią Internetową, nie mogę jednak nigdzie znaleźć do Pani adresu e-mail.
pozdrawiam ciepło
Jessika Kubasiak
redakcja@awangardastyle.pl
Piękne, pomysłowe prace!
OdpowiedzUsuńOdezwij się do mnie w sprawie tego Rodzinnego Domu Dziecka, o którym kiedyś pisałaś:)
boei@onet.pl