Czas: dwa dni
cel: zadowolenie nauczycieli mojej Karoli
efekt: dwa boxy, dziesięć czekoladowników i trzy " cukierkowce" (jeden nie doczekał się fotki), pokaleczony kciuk i poparzone paluchy.
Już dawno nie robiłam czegoś w takim tempie ;)A teraz sporo fotek
Mam nadzieję, że było warto. Teraz idę na zasłużony odpoczynek.
Miłego wieczoru, Ania
Piękne prezenty, z pewnością obdarowani będą zachwyceni :-)))
OdpowiedzUsuńPiękne :)
OdpowiedzUsuńAniu, tak dużo tych prezencików, że już nie wiem, który ocenić najlepiej;) Dla mnie wszystkie są piękne i myślę, że obdarowane osoby powinny być bardzo zadowolone, bo być może cenią sobie rękodzieło. No chyba, ze ktoś nie docenia trudu artystki, to już jego sprawa. Gdybym ja otrzymała któryś z prezentów - skakałabym z radości;) Pozdrawiam Cię serdecznie;)
OdpowiedzUsuńJejciu jakie tempo ....jaka ilość ...prace cudne:)
OdpowiedzUsuńcudne :)
OdpowiedzUsuńno, niezła produkcja! :-)
OdpowiedzUsuńdrzewka mi się bardzo podobają, mniam
Kurczę, ale produkcja! Same cudeńka! Pomysł z tablicą w boxie - rewelacyjny :)
OdpowiedzUsuńsuper, aż chciałoby się przekąsić coś słodkiego- piękne prezenty:))
OdpowiedzUsuńDziś trafiłam na Twojego bloga i chcę Ci podziękować za to, że dzielisz się nie tylko swoimi wytworami, ale też uczysz jak to zrobić. Dla mnie, która tylko odróżniam komputer od biurka, a chciałabym umieć coś na nim zrobić, jest to bezcenne...
OdpowiedzUsuń