sobota, 17 września 2011

Weekendowo i chorobowo

Jak zawsze u nas - początek roku szkolnego to początek sezonu chorobowego. Inhalator wyciągnięty, cała kuchnia zastawiona syropami, tabletkami do tego zapach mleka z miodem. Karola siedziała tydzień w domu, ja z gorączką byłam w pracy :-( ale choć dziś mam wolne, już nie pamiętam gdy mogłam posiedzieć i nic nie robić. Niby niecały miesiąc pracuję w gimnazjum, a już zapomniałam jak się siedzi w domu. Malunki naścienne w przedszkolu skończyłam tydzień temu i chętnie bym Wam pokazała co mi wyszło, ale nie zrobiłam zdjęć. na pewno jeszcze będzie okazja, żeby je zrobić, ale na razie ciii o tym. 
Stęskniłam się za karteczkowaniem, ale co można wyczarować z resztek papieru? Oto resztkowa kartka ;-) Gdyby ktoś chciał ten cytat w ramce, jest w moim folderze na picasie, link po lewej.



Życzę Wam zdrówka, a ja wracam pod kocyk

2 komentarze:

Dziękuję :-)