Dziś same rozważania, o życiu, planach, o marzeniach też.
Czasem trzeba się poddać - nie z tchórzostwa, nie ze strachu, ale zwyczajnie realnie oceniając sytuację. Trzydziestka na karku to ostatni gwizdek, by decydować o tam poważnych wyborach.
Ja się poddaję!
Zapytacie - w jakiej kwesti. W zawodzie. Mimo, że bardzo lubię swój zawód, mimo, że chciała bym, mimo, że włożyłam wiele pracy by go zdobyć, mimo.... pora powiedzieć dość. Smutne to :( Ale szósta rejestracja w UP, chyba jasno daje mi to do zrozumienia. Co będę robić? To co i tak już robię. Na razie po cichu, gdzieś tam z boku. Wszystko wlaściwie przez przypadek, ale takie przypadki często okazują się strzałem w dzieciątkę.
Mam plany, ale jak to plany - wychodzi z nich najczęściej coś zupełnie innego. Ale mogę Wam obiecać, że będę się starać. Chociażby o to Jeśli tylko będzie taka możliwość, to znając mój upór - dam radę !
A teraz przedstawię pewne magiczne miejsce, w którym jest cząstka mnie.
Na zakupy zapraszam w imieniu włascicielki już wkrótce.
A w najbliższym czasie, zamierzam zaskoczyć czymś jeszcze, ale to wszystko dopiero się rodzi ;-)
Miłego dnia i oby przypadki były szczęśliwe :-)

Bądź wytrwały i bez przerwy potrząsaj drzewem, a zawsze z niego coś spadnie. ( powiedzenie indiańskie )
OdpowiedzUsuńgratuluję odwagi,trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam :)
trzymam kciuki za Twoje i nasze plany :****
OdpowiedzUsuńJeżeli w coś wierzymy to na pewno się uda :D
OdpowiedzUsuńMilego dnia :)
OdpowiedzUsuńAniu - trzymam mocno kciuki :) Wspaniałe plany! I na pewno się uda! Małymi kroczkami do celu! Bo "kropla drąży skałę" :) Powodzenia! :*
OdpowiedzUsuńKochana, Ty nawet nie wiesz jak ja Ci bardzo życzę, żeby się udało !
OdpowiedzUsuńxxx