piątek, 2 marca 2012

Plan

Dziś same rozważania, o życiu, planach, o marzeniach też.
Czasem trzeba się poddać - nie z tchórzostwa, nie ze strachu, ale zwyczajnie realnie oceniając sytuację. Trzydziestka na karku to ostatni gwizdek, by decydować o tam poważnych wyborach.
Ja się poddaję!
Zapytacie - w jakiej kwesti. W zawodzie. Mimo, że bardzo lubię swój zawód, mimo, że chciała bym, mimo, że włożyłam wiele pracy by go zdobyć, mimo.... pora powiedzieć dość. Smutne to :( Ale szósta rejestracja w UP, chyba jasno daje mi to do zrozumienia. Co będę robić? To co i tak już robię. Na razie po cichu, gdzieś tam z boku. Wszystko wlaściwie przez przypadek, ale takie przypadki często okazują się strzałem w dzieciątkę.
 Mam plany, ale jak to plany - wychodzi z nich najczęściej coś zupełnie innego. Ale mogę Wam obiecać, że będę się starać. Chociażby o to  Jeśli tylko będzie taka możliwość, to znając mój upór - dam radę !
A teraz przedstawię pewne magiczne miejsce, w którym jest cząstka mnie.
Na zakupy zapraszam w imieniu włascicielki już wkrótce.
A w najbliższym czasie, zamierzam zaskoczyć czymś jeszcze, ale to wszystko dopiero się rodzi ;-)
Miłego dnia i oby przypadki były szczęśliwe :-)

6 komentarzy:

  1. Bądź wytrwały i bez przerwy potrząsaj drzewem, a zawsze z niego coś spadnie. ( powiedzenie indiańskie )

    gratuluję odwagi,trzymam kciuki i życzę powodzenia!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki za Twoje i nasze plany :****

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli w coś wierzymy to na pewno się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu - trzymam mocno kciuki :) Wspaniałe plany! I na pewno się uda! Małymi kroczkami do celu! Bo "kropla drąży skałę" :) Powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, Ty nawet nie wiesz jak ja Ci bardzo życzę, żeby się udało !
    xxx

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)