Czasem wszystko potrafi się zmienić w kilka dni. Jeszcze tydzień temu byłam bezrobotną mamuśką bez jakichkolwiek planów na kolejne dni. A teraz.... Teraz mam pracę, właściwie na chwilą obecną to nawet dwie i nawet nie mam kiedy usiąść i łyknąć ciepłej kawy. Od środy moje życie to jedna wielka gonitwa - z dzieckiem do szkoły, ze sobą do szkoły, a jak nie do szkoły to z pędzlami w garści, żeby dokończyć to co zaczęłam. Ale jestem zadowolona. Od zawsze życie w takim tempie było dla mnie dużo przyjemniejsze, niż takie w którym człowiek musi sobie wymyślać jakieś zajęcia, żeby nie zwariować. Oby ten stan trwał dalej ;-)
Żeby nie było tak całkiem "nietwórczo", to pokażę Wam dwie karteczki, które powstały jeszcze przed tym wielkim pędem. Od razu mówię, ze nie jestem z nich zadowolona. Są nijakie, ale, że nic innego nie mam to pokażę te.
Jakie - nijakie?!
OdpowiedzUsuńTa druga jest super!
Mi też się ta druga podoba :)
OdpowiedzUsuńalez Ci zazdroszcze:))))gratulacje:)a co robisz?fajna praca?
OdpowiedzUsuńa karteczki miodzio:)
Bardzo ładne kartki.
OdpowiedzUsuńJakie materiały wykorzystałaś do ich wytworzenia?
Pozdrawiam:)
Szpieg scrap.com.pl